Po co nam grupa empatii?

Jeśli chcemy mieć wyćwiczone mięśnie, chodzimy na siłownię. Nie liczymy na to, że wystarczy obejrzenie najlepszych filmów instruktażowych, przeczytanie podręczników czy spotkanie ze sportowcem, który jest dla nas wzorem. Wszystko to może pomóc ale bez regularnych ćwiczeń nici z naszej kondycji czy wyrzeźbionej sylwetki.

Podobnie rzecz się ma z empatią.  Jeśli nie będziemy ćwiczyć ‘mięśnia empatii’ to czytanie kolejnych książek o empatii i NVC, udział w wykładach, webinarach czy uczestnictwo w kolejnym kursie internetowym nie będzie w stanie przełożyć się na bardziej empatyczny i autentyczny kontakt z innymi i samym sobą. W codziennym zabieganiu często brakuje nam okazji do bycia prawdziwie wysłuchanym. Rzadko też mamy motywację i energię, by słuchać całym sobą. I tym bardziej czujemy, że  czegoś nam brak w komunikacji. Z pomocą może przyjść grupa empatii.

A co jeśli dopiero dowiedzieliśmy się o komunikacji bez przemocy i język serca jest nam jeszcze dość obcy? Grupa empatii to też miejsce dla “początkujących”, którzy chcą spróbować, sprawdzić jak może działać empatia w ich życiu.

Czym jest grupa empatii?

To cykliczne spotkania nastawione na praktykę. Celem spotkań nie jest poszerzenie wiedzy (choć może to być efekt uboczny) ale ćwiczenie dawania i otrzymywania empatii, by zbudować lub wzmocnić ‘mięsień empatii’, naładować akumulatory na tyle, by codzienność pomiędzy spotkaniami dawała nam coraz więcej spokoju wewnętrznego i samoświadomości.

O tym czym jest empatia w rozumieniu NVC już wkrótce więcej na stronie, a tymczasem zastanówmy się co nam może dać uczestnictwo w grupie praktykowania empatii.

Podczas spotkań grupy :

  • uczymy się empatycznego słuchania, podążania za partnerem
  • mamy możliwość otrzymania empatii od innych osób i wsparcie w docieraniu do swoich uczuć i potrzeb
  • zwiększamy biegłość w rozpoznawaniu uczuć i potrzeb drugiej osoby
  • pracujemy nad kontaktem z samym sobą i swoimi uczuciami
  • dzielimy się tym, co w nas żywe i ważne na dany moment
  • integrujemy wiedzę w taki sposób, by móc zacząć stosować ją w kontakcie z drugim człowiekiem
  • wypracowujemy swój styl empatycznej rozmowy tak, by czuć się naturalnie dając i otrzymując empatię
  • pracujemy nad poprawą komunikacji dzięki informacji zwrotnej otrzymywanej na zajęciach
  • uczymy się dostosowywać empatię do kontekstu i celu
  • zauważamy blokady wewnętrzne w komunikacji empatycznej

A to wszystko sprawia, że jesteśmy coraz bardziej autentycznie w komunikacji.

Jak wygląda praca w grupie

Na pierwszych spotkaniach wspólnie ustalimy zasady grupy, aby ćwiczenia odbywały się z poszanowaniem naszych potrzeb i granic i przy wspierającej atmosferze. Chcę, aby grupy empatii były uszyte na miarę potrzeb uczestników. Wierzę, że jest możliwe, by potrzeby każdego uczestnika zostały uwzględnione. Będziemy uczyć się nazywania potrzeb, mówienia o nich i szukania strategii, które będą działały dla nas wszystkich.

Obecność jest bardzo ważna i zachęcam do uczestnictwa we wszystkich spotkaniach, bo dzięki temu buduje się zaufanie i bezpieczeństwo w grupie. Przez pierwsze 2 miesiace działania grupy zakładam, że możemy płynnie dołączać do wybranych spotkań. Będzie to okres sprawdzania, co działa, co komu jest potrzebne. Po tym czasie wspólnie zdecydujemy, czy chcemy, by grupa była zamknięta.

I jeszcze kilka słów o tym,  jak wyglądają spotkania grupy empatii. Wykorzystujemy pracę całej grupy, ale też robimy ćwiczenia w dwójkach, trójkach oraz zadania indywidualne. Ważna jest dobrowolność wypowiedzi (zawsze można zdecydować, że nie mamy ochoty brać udziału w danym ćwiczeniu), poufność (indywidualne doświadczenia i historie, którymi się dzielimy, pozostają tylko między nami). Na spotkaniu dbamy o siebie: zarówno o komfort psychiczny jak i fizyczny. Dlatego warto zadbać o wygodne ubranie, herbatę czy wodę, wyłączenie telefonu i odcięcie się od innych zewnętrznych bodźców.

Gdy już posmakujemy, czym jest empatyczna rozmowa, może być tak, że będziemy chcieć mieć ich w życiu więcej. Małymi kroczkami możemy zacząć zmieniać sposób komunikowania się z najbliższymi, przyjaciółmi, czy przypadkowo spotkanymi osobami na ulicy. A grupa empatii może stać się miejscem, gdzie będziemy wzmacniać się, ładować baterie, by innych móc obdzielać empatią, a tym samym sprawiać, by świat był choć odrobinę lepszy.

Nowa grupa empatii rusza już za kilka dni. Szczegóły na facebooku:

https://www.facebook.com/events/382994465774241/?event_time_id=382994479107573

Maraton Empatii

Już w najbliższy weekend zaczynamy obchody w związku ze zbliżającym się Międzynarodowym Dniem Działań Empatycznych. Z tej okazji przygotowaliśmy bezpłatne warsztaty dla tych, którzy chcą spróbować poćwiczyć empatię.

Szczegóły na stronie Maratonu Empatii http://maratonempatii.blogspot.com

O czym będzie blog?

Czy będzie o idealnej mamie? … Nie.
Czy będzie o perfekcyjnym wychowaniu dzieci? … Nie.
A może o tym jak być idealną żoną? … Nie ma mowy.
Może zbiorem suchych porad od kolejnego coacha, który chce ustawić wasze życie zgodnie ze swoim schematem? … Mam nadzieję, że będę daleka od dawania uniwersalnych rad.
Może ktoś spodziewa się psychologizowania nad tym, co należy zrobić, by wywołać odpowiednie zachowanie naszych dzieci? … Tego chcę uniknąć.
Szukający rad, jak wychować “grzeczne” dziecko też nie odnajdą się u mnie.

To w takim razie o czym będzie?
O budowaniu relacji, bliskości, akceptacji i rodzinie.
Do tego będzie trochę o szczęściu, sensie w życiu, spełnieniu i priorytetach. Tylko tyle i aż tyle…

Rozgość się w moim empatycznym zakątku.

Pierwszy wpis

Jak to jest zakładać bloga? Jak się czuję? Jak ta żyrafa 🙂 Trochę zagubiona, lekko wystraszona, czy technicznie poradzę sobie ze zrobieniem i prowadzeniem bloga. Jednocześnie czuję spokój i głębokie przekonanie, że dam radę.

O własnym blogu myślałam od dawna. Brakowało mi odwagi, szukałam wymówek. Dopiero, gdy pozwoliłam sobie na to, że blog nie musi być idealny i jednocześnie nabrałam głębokiego przekonania, że o wiele ważniejsze jest dla mnie, by był prawdziwy i pokazywał mnie taką, jaka jestem i z tym co robię, dojrzałam do decyzji o jego założeniu.

Dreszczyk emocji nadal jest …  i niech pozostanie ze mną na dłużej. A co!